Po długim czasie...


Warszawę przeżyłem :-)

Święta minęły szybko ( w pracy ). Sylwester wolny, ale niestety nieudany. Nie będę się za wiele na ten temat rozpisywał. Lepiej byłoby jak zostałbym u siebie a nie jechał 10 godzin po to, żeby się totalnie nudzic.. Tu napewno byłaby zajebista zabawa... Ale cóż... Ludzie popełniają błędy :-)
Za rok już nie popełnię podobnego...

Nowy Rok - nowe oczekiwania. Mam urlop do 8 lutego i mam nadzieję, że w tym czasie kupię mieszkanie. Wnioski kredytowe złożone i tylko trzeba czekac. W końcu po 6 latach uda mi się zamieszkac "na swoim". Choc to "swoje" to będzie dopiero za 25 lat...

Poza tym standardowo moim postanowieniem jest wziąśc się za siebie :-) Czyli pocwiczyc na siłowni, wyrobic kondycję itp... 2 lata temu mi się to udało, ale wstrętna kontuzja kolana na którą straciłem w sumie ok 100 dni ( L4 ), zepsuła wszystko... Teraz ciężko o mobilizację, ale trzeba zadziałac :-) Kolano już też uszkodzone jest, więc nie można za bardzo go forsowac. Ale bądźmy dobrej myśli :-)

Wróciłem dziś od rodziców. Mama po operacji czuje się źle... Potrzebna będzie druga :-( Nie wiem, jak mogę im pomóc :-(


Tagi: nowy rok, rodzice, urlop

skomentuj (2)

Brak pomysłów na pisanie czy czasu??


Długo nic nie pisałem. Ciągłe nocki męczą mnie strasznie. Na dodatek tak jadz dziś... Skończyłem nockę o 4 rano i już na 14 miałem kolejną zmianę, pojebało ich chyba, choc wszystko zgodne z przepisami, przerwa 10 godzin zachowana ale nikogo nie interesuje to czy ktoś wypoczął, czy nie.

Ale co tam.

Dziś nie mam humoru, wkurwiła mnie pewna sytuacja, ale nie ma sensu opisywac co i jak.

Czeka mnie niedługo prawie 2 miesięczny wyjazd do Warszawy, ciekawe jak tam będzie...


skomentuj (1)

1,5 mies. w nowej pracy...


Myślę, że sprawdzam się w nowej pracy.

Trochę zakręcony jestem bo w porównaniu do poprzedniej to jednak wbrew pozorom ogromna różnica. Ale zaczynam wszystko powoli obczajac :-) Mam pewne opory bo biorąc pod uwagę szkolenie, które trwało dłuuuuuuugo mam wbite do głowy pewne wzorce, które jednak nie sprawdzają się w rzeczywistości. Bo rzeczywistośc jest diametralnie różna od tego, co uczą :-)

Nie chcę też na początek zrobic jakiegoś błędu. Uczę się więc intensywnie. Teraz dopiero nauka się zaczęła. Jak mówią niektórzy: "samodzielnośc w tej pracy można osiągnąc po min.5 latach". I coś w tym jest.

Ale jestem zadowolony, że się dostałem i, że pracuję w trudnym terenie, gdzie pracy jest bardzo dużo bo przynajmniej dużo się nauczę.

Ludzie nie najgorsi. Chociaż ja po moich doświadczeniach, żeby rozmawiac z kimś swobodnie i czuc się w kogoś towarzystwie swobodnie to muszę osobę tą poznac. Zatem na razie nie spoufalam się z nikim za bardzo... No może 1 osobę polubiłem bardziej. A tak na razie resztę mam na dystans.

Teraz mam 5 dni wolne. Jestem u rodziców i odpoczywam. Złapałem znowu dobry kontakt z rodzicami. To ważne, tym bardziej, że coraz gorzej ze zdrowiem Mamy :-(


Tagi: rodzina, praca, zadowolenie, zanjomości

skomentuj (3)

Czy ja mam szczęście??


Tak się zastanawiam... Mam 25 lat i odkąd zacząłem sobie planowac życie zawodowe to wszystko mi się udaje. Chciałem się wyprowadzic z mojego miasteczka bo tam nie było pracy, 2 dni i znalazłem pracę w 3mieście, następnie po 2,5 roku chciałem ją zmienic i bez problemu mi się udało... Pod koniec 2010 roku znowu mi się udało to, co chciałem... Dostałem się do pracy tam, gdzie stara się na jedno miejsce kilkadziesiąt osób a mi się jednak udało.

Czy zatem mam szczęście??

Może do pracy tak, ale czegoś jednak brakuje... Miłości... W tym nigdy szczęścia nie miałem... Ale może coś za coś...??


Tagi: szczęście, praca, miłośc

skomentuj (3)

Legendy polskiej muzyki cz.1


DŻEM







Niezapomniana legenda polskiego bluesa...


Tagi: dżem, czasu, wehikuł

skomentuj (3)